Wyciągam trzcinę i rozłamuję
„Wyciągam trzcinę i rozłamuję. W środku znajduje się kartka papieru... To list. Nie mogę go teraz przeczytać. Muszę czekać, aż się rozjaśni. Chciałbym jeszcze zatrzymać przez chwilę Dinga, ale widzę, że mądry pies kręci się niespokojnie. Rozumie, że już spełnił powierzone mu zadanie. Uskakuje w bok i znika bezszelestnie wśród zarośli. Oby mu się udało wrócić szczęśliwie, uniknąć spotkania z hienami i lwami!
Dingo biegnie z pewnością ku temu, który go przysłał tutaj z listem.
Kartka, której na razie nie mogę przeczytać, pali mi dłonie. Kto ją napisał Czyżby pani Weldon A może Herkules W jaki sposób Dingo, którego mieliśmy za zabitego, trafił do któregoś z nich Co zawiera ten list Plan ucieczki, czy też tylko wiadomości od przyjaciół Jestem głęboko wzruszony i czuję ulgę w cierpieniach.
Kiedy wreszcie zacznie świtać Wypatruję na widnokręgu pierwszych brzasków dnia. Nie mogę zmrużyć oka. Znowu słyszę ryk dzikich zwierząt. Drogi piesku, czy udało ci się dotrzeć do celu
Wreszcie wstaje dzień, nagle i nieoczekiwanie, jak to zwykle bywa w krajach tropikalnych. Szukam ustronnego miejsca. Próbuję czytać. Przychodzi mi to z trudnością. W końcu czytam. Kartka pochodzi od Herkulesa. Pisze na skrawku papieru, ołówkiem... Oto treść listu“(13)